niedziela, 10 kwietnia 2011

Przegląd weekendu 09.04. - 10.04.

3 liga niemiecka
Hansa Rostock - Dynamo Dresden











Rapid Wiedeń - Sturm Graz






czwartek, 7 kwietnia 2011

wtorek, 5 kwietnia 2011

Rasistowski wpis w felietonie kibiców Korony Kielce

Nie minęło sześć lat, od kiedy kibice Korony wznosili rasistowskie okrzyki przeciwko własnemu zawodnikowi, a na kielecki stadion znów wkroczył rasizm. W kolportowanym na meczach pisemku kibiców felietonista nazywa emigrantów "kolorowymi osobnikami" i "intruzami", których ojcowie mieszkali "w lepiankach z gówna wielbłąda". 

Przedostatni numer pisma wydawanego przez Stowarzyszenia Kibiców Korony Kielce Złocisto Krwiści można było kupić na stadionie przy ul. Ściegiennego podczas sobotniego meczu z Polonią Warszawa.

Anonimowy felietonista wykłada w nim swoje poglądy na temat "czarnego rasizmu", który rzekomo zagraża "białym, rdzennym mieszkańcom" zachodniej Europy, a wkrótce i Polsce. 

 "Napływające fale emigrantów z krajów, których cudem architektury jest kilkupiętrowy budynek, a większość obywateli mieszka w lepiankach z gówna wielbłąda zmieszanego razem z błotem, sieją spustoszenie w wysokorozwiniętej Europie" - wywodzi.

I dalej pisze: "Wskaźnik przestępczości wśród wszelkiej maści kolorowych osobników zamieszkujących np. Francję jest znacznie wyższy, niż wśród białych ludzi. (...) Doskonale zdają sobie sprawę, że w kraju, do którego przybyli, są intruzami, elementem mającym swoje początki w grupach myśliwych, do których należeli ich ojcowie lub dziadkowie, zapewniającymi jedzenie (teraz pieniądze) dla reszty wioski (reszty getta). Niestety, coraz częściej dochodzi do aktów przemocy, w których ofiarami są gospodarze, rdzenni, biali mieszkańcy krajów zachodnich".

Ta prawda jednak - zdaniem felietonisty - jest ukrywana, bo "to temat niewygodny dla rządzących. Łatwiej rządzić ludźmi, wyznającymi zasadę, że wszyscy są równi, fajni i kochani, niż narodem świadomym swoich korzeni, swoich wartości i kultury. Narodem nie tolerującym wynaturzenia kolorowych emigrantów".

Na koniec autor radzi, co w tej sytuacji trzeba zrobić: "Nie bójmy się mówić i przeciwdziałać problemowi jakim jest czarny rasizm, którego przyczyną jest zbyt duża ilość emigrantów odmiennych kulturowo i rasowo".

- Nie życzę sobie, aby mój syn i w ogóle ktokolwiek dostawał coś takiego na miejskim stadionie, podczas meczu miejskiego klubu. Takie faszystowskie treści, nawet jeśli nie podpadają pod paragraf, powinny być z miejskiego stadionu wyrugowane. Niech sobie coś takiego rozsyłają pocztą, a nie oferują normalnym ludziom! - oburza się kielczanin, który w sobotę był na meczu z swoim kilkunastoletnim synem.

Prezydent Kielc Wojciech Lubawski i prezes Korony Tomasz Chojnowski zapewniają, że nic nie wiedzieli o rasistowskim felietonie w kibicowskim pisemku.

- Absolutnie się z tym nie zgadzam. Nie chciałbym, żeby to było utożsamiane z klubem Korona, bo to jest miejski klub. Będę rozmawiał na ten temat z prezesem Korony, który powinien zareagować - mówi prezydent Kielc.

Protestuje też przeciwko samym sformułowaniom felietonisty. - To po prostu niesmaczne. Szacunek dla człowieka, bez względu na kolor skóry i miejsce urodzenia, jest dla mnie rzeczą oczywistą - mówi Lubawski.

Chojnowski też zapowiada reakcję. - Pomijając, że autor ma nierówno w głowie, myli pojęcia, to jest to skandaliczny tekst. Coś z tym muszę zrobić, tylko zapoznam się z całym artykułem. Nie ma znaczenia, czy stadion jest miejski, czy prywatny, gazeta stowarzyszenia czy ogólnopolska, pewnym działaniom trzeba mówić stanowcze "nie" - mówi Chojnowski.

Prezes Stowarzyszenia Kibiców Korony Kielce Złocisto Krwiści Paweł Dudek odmówił "Gazecie" komentarza w sprawie rasistowskiego felietonu.

ziemowit.nowak@kielce.agora.pl

Stadionowy rasizm

To nie pierwszy przypadek rasizmu wśród kieleckich kibiców. Kiedy Kolporter Korona debiutował w ekstraklasie, w lipcu 2005 r. podczas meczu z Cracovią ogoleni na łyso kibice skandowali na kieleckim stadioni "Korona - biała drużyna, nie chcemy Murzyna". Był to protest przeciw zatrudnieniu w Koronie ciemnoskórego Brazylijczyka Josego Hernaniego. Po tym zdarzeniu ówczesne władze klubu wystosowały apel, który zaczynał się od słów: "Apelujemy do wszystkich prawdziwych kibiców i całego społeczeństwa Kielc o podjęcie wspólnych działań zwalczających wszelkie objawy rasizmu i ksenofobii, okazywane przez grupki pseudokibiców. Odpowiedzialność za takie hańbiące zachowania jest przypisywana nam wszystkim - kielczanom".

Nie pomogło na długo, bo zaraz potem w telewizji Polsat kibic powiedział do kamery: "Korona Kielce to biały klub, a ten zawodnik biały nie jest".

Z kolei we wrześniu 2009 r. ktoś wymalował olbrzymi napis na murze wzdłuż torów na trasie Kraków - Kielce "Złocisto Krwiści Fani Rasiści". Wtedy prezes Złocisto Krwistych Paweł Dudek twierdził, że o napisie nic nie wiedział, choć był on szeroko komentowany i fotografowany na kibicowskich forach.

Komentarz Ziemowita Nowaka

Aż trudno uwierzyć, że nikt z władz miasta, klubu, że żaden z urzędników nie zauważył skandalicznego rasistowskiego felietonu w pisemku fanów klubu. Przecież wszyscy oni chodzą na mecze Korony. A jeśli tak było, to najwyższy czas dokładnie przyjrzeć się poczynaniom stowarzyszenia, którego członkowie uważają się przecież za ambasadorów miasta. Ogłoszenie kampanii "Wykopmy rasizm ze stadionów" do czegoś zobowiązuje, najwyższy czas pokazać, że w Kielcach to nie były tylko puste słowa.

Ziemowit Nowak

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce